Forum www.wioskitematyczne.org.pl/forum/ Strona Główna
 Pomoc  •  FAQ  •   Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Idea "Wsi tematycznej" Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
dissidens



Dołączył: 15 Mar 2007
Posty: 8
Skąd: Dolina Karpia

PostWysłany: Czw Mar 15, 2007 6:47 pm Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

[quote] Idea "Wsi tematycznej"

Tworzenie wsi tematycznych to jeden ze sposobów ożywiania gospodarki wiejskiej. Zaletą tego programu jest to, że nie wymaga dużych pieniędzy, przynajmniej na początku, i angażuje wielu mieszkańców. Można go wprowadzić w większości wsi, nawet tam, gdzie nie ma nic ciekawego.

Stworzenie wsi tematycznej to sposób na wypłynięcie na szersze wody, na znajdowanie nowych sposobów zarabiania w warunkach gospodarki opartej na wiedzy i globalizacji. Wadą tego rozwiązania jest to że odbiega daleko od przyzwyczajeń ludzi mieszkających na wsi. Dlatego nie pieniądze, a bariery natury psychologicznej i socjologicznej są główną przeszkoda w jego wprowadzaniu. Tworzenie wsi tematycznej dotyczy wszystkich mieszkańców wsi, pobudza ich aktywność i daje nadzieję na poprawę losu. Z drugiej jednak strony zaburza istniejące układy, budzi lęki i obawy. Co będzie, jeśli się nie uda, co powiedzą sąsiedzi?

Wieś tematyczna jest wsią, która ma własny, jedyny w swoim rodzaju, pomysł na rozwój. Wokół niego tworzone są sposoby na zarabianie pieniędzy. Nie chodzi tu jednak o nowy rodzaj upraw, ogrodnictwo czy hodowlę, nie chodzi też o patenty na produkcję. To oczywiście nadal jest ważne, jednak we wsi tematycznej pomysły są nieco oryginalniejsze.

Chodzi o coś więcej. Tworząc taką wieś, zaczynamy inaczej myśleć o sobie, o swojej rodzinie, sąsiadach, o miejscu w którym mieszkamy. Okazuje się, że możemy mieć marzenia, że posiadamy wiedzę i umiejętności, że nie wszystko zależy od "kogoś z Warszawy", gminy, województwa, że nie musimy czekać na inwestora, na inicjatywę urzędów pracy, na pieniądze z Unii Europejskiej. Nagle widzimy, że potrafimy współpracować, uczyć się, a nasza wieś staje się bardzo atrakcyjnym miejscem. Pojawiają się nowe możliwości, których przedtem nie dostrzegaliśmy.

Twórcom wsi tematycznych najbardziej potrzebne są marzenia, szersze spojrzenie, umiejętność łączenia różnych zjawisk, zdarzeń i informacji, na pozór bardzo odległych (...).

Wsie tematyczne kierują się w stronę nowej gospodarki. Nawet gdy zajmują się makiem, chlebem czy hodowlą owiec, szukają nowych możliwości.zarabiania poza rolnictwem. Nie ograniczają się przy tym do zwykłej turystyki. Na to mogą pozwolić sobie wsie mające po temu warunki: malownicza okolicę, zabytki, osobliwości.

We wsiach leżących w mało atrakcyjnych miejscach, magnesem staje się możliwość niecodziennych przeżyć (przygoda na trasie gry terenowej w wiosce Hobbitów, poznanie obyczajów Celtów) i zdobywanie nietypowych umiejętności (różdżkarstwo, kowalstwo, pieczenie chleba, strzyżenie owiec).

Wioski tematyczne coraz częściej podejmują współpracę z naukowcami i studentami, potrzebna jest ona do nasycenia wiedzą i informacjami produktu wsi. Jeśli wsie mają uczyć i działać na emocje, ich mieszkańcy też powinni się uczyć, podpatrywać konkurencję, badać nowe trendy, zbierać informacje.

[i][size=9]Na podstawie artykułu dra Wacława Idziaka p.t. "Wsie tematyczne", zamieszczonego w książce "Internet w mojej społeczności. Wykorzystanie technologii informatycznych w rozwoju społeczności wiejskiej", wydanej przez Fundację Wspomagania Wsi, Warszawa 2005[/size][/i] [/quote]

Źródło: www.wioskitematyczne.org.pl/idea.html


Dlaczego forum nie jest powiązane ściślej z portalem i WIOSKAMI które prowadzicie? Te wioski powinny mieć osobne foldery-fora i nie ma znaczenia że jest tak kilku internautów niekiedy miejscowych tylko, będą o nich pytać goście, działacze ngo's, LGD itd Nie macie przekonania do forum?

Przyznam że ten temat jest dla mnie wymarzony. Tylko jak to wprowadzić, zajeliście się 5 sołectwami, zostało jeszcze tylko 40 tys do obróbki. TYLKO... i braknie do nich dr socjologii wsi, zwłaszcza że niektórzy więcej politykują w TVP, mediach, a mniej naprawdę zajmują się projektami które mogą zmieniać, zmieniają wieś, ludzi wsi (tylko nie WSI, ci się nie zmieniają Wink )

Mam nadzieję że skorzystam coś na aktywności w tym forum, poczytam, pogadamy, może uda się zaprosić Pana dr Idziaka do nas, albo jakoś pozyskać do współpracy Internetem na rzecz naszej LGD DOLINA KARPIA spod Oświęcimia. Przeraża że w programie Leader nie ma czegoś takiego jak partner w postaci sołtysa, sołectw. Liczą się gminy, UG, to moim zdaniem błąd SYSTEMOWY na dzień dobry. Któż identyfikuje się z gminą? Zebrania należało robić na zebraniach sołeckich, wtedy byłoby większe zrozumienie programu LEADER, ODNOWA WSI, wcześniej EQUAL. Bywałem na zebraniach gdzie byłem SAM z 6700 ludzi mojej gminy.

Trzeba koniecznie zwiększyć udział sołtysów z radami i społeczności sołectw w programie Leader, prawie każdy statut LGD przewiduje struktury terenowe i tu jest furtka, zaproszenie. Trzeba opracować WZORCOWY STATUT LGD który da możliwość tworzenia oddziałów w gminach, sołectwach nawet w dużych szkołach, uczelniach, zakładach pracy, wiem że będzie to teraz stowarzyszenie, czytałem ustawę z 7 marca o PROW. Specyficzne stowarzyszenie gdzie członkami zwyczajnymi będą także gminy, firmy, organizacje. Coś nieprawdopodobnego, trwa debata czy to nie jest bubel legislacyjny.

Statut wzorcowy ma np PTTK i nie ma burdelu jaki jest w temacie LGD w trzech różnych statusach prawnych, teraz czwartym... do tego przepisy które wycinają wójtów, sekretarzy z LGD, to niespodzianka, dotąd fundacji to tylko dotyczyło, teraz stowarzyszeń też będzie - nie można w nich prowadzić działalności gospodarczej, do takiej organizacji nie może należeć np wójt.

Jeżeli sołectwa staną się rzeczywistą częścią LGD to zacznie się dla wsi nawet małych NOWA ERA aktywizacji. Jak to zrobić, myślmy. Musi wejść sołtys z radą, tego jestem PEWIEN! Tylko jak. Jako po prostu SOŁECTWO, którego przedstawicielem z mocy ustawy samorządowej jest sołtys? To spowoduje chaos dziesiątej, setek sołectw.

Proponuję KONWENT SOŁTYSÓW i FORUM SOŁECTW z danej gminy jako ciało które powinno współpracować zarówno w ramach spraw całej gminy, jak i wejdzie do LGD, będzie tam zgłaszać swoje sprawy, pomysły, projekty, problemy, oczekiwania, potrzeby. Będą mieli obowiązek przekazywać newsy do społeczności itd Kanał transmisyjny bezpośrednio z LGD do sołectw bez pośrednictwa UG. Forum sołectwa widzę jako zbiór ludzi z sołtysem, radą sołecką, mieszkańcami, firmami, organizacjami, jednostkami organizacyjnymi gminy mieszczącymi się na terenie sołectwa.

Forum Sołectwa może mieć strukturę formalną w postaci najlepiej FUNDACJI, gdyż tylko ta (poza samą LGD) może zbierać partnerów różnych sektorów do Rady Fundacji, która może mieć charakter półdemokratyczny czy demokratyczny. O co chodzi? Ano sołtys, rada sołectwa, najwięksi rolnicy, przedsiębiorcy stanowiliby sztywno stałą radę fundacji, zaś powiedzmy połowę wybierałaby społeczność sołectwa na zebraniu wiejskim, (po nim). Mogłaby jeszcze istnieć Rada Programowa i inne ciała wykonawcze. Zarząd wybierałaby rada fundacji, tak samo komisję rewizyjną. W ten sposób de facto powstałaby mała Sołecka Grupa Działania, które obejmowałaby z ZASADY całą społeczność sołectwa Smile

Wiem że jestem genialny, dlatego NIKT mnie nie rozumie Sad

Czy Państwo rozumiecie ze taka fundacja będzie de facto osobowością prawną sołectwa, przedsiębiorstwem z możliwością działalności gospodarczej, statusem pożytku publicznego, możliwością powoływania podległych Radzie Fundacji spółdzielni, firm, spółek, innych fundacji? Mówię o dużych sołectwach, sam mieszkam w liczącym 4 tys mieszkańców. Tyle co dwa małe miasteczka, a pełno takich 2 tys mieścin. Kto zrozumie tę ideę zasługuje na tytuł mgr czy dr. Sam mam tylko ukończoną zawodówkę. Oczywiście stowarzyszenia rozwoju czy odnowy czy przyjaciół wsi, sołectw niech sobie są, nawet warto je powoływać, tylko że nie mogą być osobowością prawną sołectwa, a fundacja odpowiednio skonstruowana może być i stowarzyszenie będzie jej cześcią niezależną.

Ogólnie namawiam do zakładania NGO'S na wsiach. Temat przespano od lat 60 tych. Po śmierci Stalina, Bieruta poluzowało się w Polsce nieco i od lat 60 tych zaczęły powstawać nowe stowarzyszenia przyjaciół miasteczek, miejscowości. Zatem nie opowiadajcie bajek że nic się nie dało w temacie ngo's zrobić do 1989 roku. Dało się i to więcej niż teraz Smile Po II wojnie powstały LKS, OSP, KGW, kluby wici itd Niektóre te organizacje miały na wsiach tradycje sprzed II wojny. Regres nastąpił po 1981.

Niemniej po 1990 roku można było robić wszystko i co? I NIC. Naprawdę możemy mieć niesłychane pretensje do samorządowców z tamtych lat, do polityków, naukowców, rządu, sejmu bo można było temat NGO's na wsiach zacząć dokładnie w 1990 roku od nowa. Mieszkańcy nie mieli takiej świadomości, wiedzy, ale władze to powinny wiedzieć, działać. Niestety. Większość organizacji nowych powstaje teraz w XXI wieku, dopiero teraz przebija się temat LEADER, ODNOWA WSI (EQUAL jest w 99% nieznany) dopiero teraz poważnie ludzie podejdą do idei WIOSKI TEMATYCZNE. Tymczasem to było potrzebne ludziom w wioskach PGR już w 1990 roku jako ALTERNATYWA.

Dlaczego niszczono tkankę społeczeństwa? To była Zbrodnia Polski na Polakach, kolejna wojna POLSKO-POLSKA po 1981. Rozwiązano PGR, padło trochę spółdzielni rolniczych, innych spółdzielni, przedsiębiorstw masa i co? NIC. Na bruk. Odprawa żeby się upić, kupić sznur i powiesić. Teraz po 15 latach mówi się dopiero o programie socjalnym w ramach zwolnień, odpowiednia firma-czy organizacja pomaga pracownikowi zaakceptować zmianę w życiu, kursy, psycholog, pomoc w szukaniu pracy czy wręcz propozycje pracy odpowiednio dobranej do człowieka, czy szkolenia z zakładania firm. Czy to mieli ludzie z PGR, albo ja kiedy mnie zwalniano po 10 latach wzorowej pracy? Kto się przejmowałby robotnikiem... paszoł won!

Gdyby te wsie zapadłe w sobie na końcu świata, a niekiedy blisko świata, ale jakby w innym wymiarze czasoprzestrzeni aktywizować metodami Wiosek Tematycznych to na pewno ocalałoby tysięce istnień, rodzin. Ludzie zaczęli pić, wieszać się, mordować, chorować, umierać młodo, zaczęli wyjeżdżać zagranicę. Jaki to kraj że nie chce SWOICH obywateli? To uważacie za normalne? Czemu bezrobotni Niemcy, Francuzi nie przyjadą do Polski, czeka na nich praca za 936 zł brutto... a nawet niekiedy więcej. Oni mogą np do USA wyjechać w każdej chwili, a jednak kochają swoje narody, kraje.

Co się stało z POLAKAMI? Połowa ludzi młodych nienawidzi Polski. To nie Polska zgotowała Wam ten los, nie PiS, nie Samoobrona, nie LPR, ale "negocjatorzy od 1985 z SB z następcami", to skutki plusów ujemnych Okragłego Stołu, żelazne trzymanie się STRASZNYCH umów tajnych także z podmiotami spoza Polski, brak ewaluacji, reagowania na błędy, doktrynerstwo Balcerowicza który moim zdaniem więcej zaszkodził Polsce niż II wojna. Owszem mamy mocną zł, małą inflację i 100 tys samobójstw od 1988 roku. Mamy też nieprzeliczoną liczbę emigrantów, chyba dopiero następny spis powszechny da nam info o tym ilu nas jest. Nikt nie wie ilu ludzi opuściło Polskę od 1980 roku, ale pewnie tylu ilu zginęło podczas II wojny.

Mając na myśli Balcerowicza mam na myśli doktryny, cały wielki zespół ludzi, którzy np teraz zażarcie walczą o zamrożenie płac minimalnych czy ich likwidację i setki innych spraw także światopoglądowych np zwalczanie lustracji, dekomunizacji itd itp Dla wsi Balcerowicz to Anioł ZŁA, a ponoć wychował się niemalże w PGR, czy to prawda? To by tłumaczyło pod kątem psychologicznym nienawiść do ludzi na wsi, do wsi, do PGR, do tego co państwowe, choć za PRL jako wielce obiecujący działacz PZPR był pupilem, studia zagraniczne itd Za darmo wszystko.

Wracając do tematu.
[quote]
Twórcom wsi tematycznych najbardziej potrzebne są marzenia, szersze spojrzenie, umiejętność łączenia różnych zjawisk, zdarzeń i informacji, na pozór bardzo odległych (...).[/quote]

To nie wystarczy, trzeba być wspaniałym psychologiem społecznym od wsi, socjologiem wsi niekoniecznie z wykształcenia, ludzie niekiedy mają taki wrodzony talent bez wyuczonego NLP i innych sztuczek, wiedzy. Ktoś musi poprowadzić ludzi, zadabać o ramy finansowe, organizacyjne, złote rączki potrzebne, asertywni działacze szanowani przez wszystkich. Marzyciele tacy jak ja, którzy dla tysięcy wsi są wstanie coś oryginalnego wymyślić niemalże na poczekaniu są potrzebni jako ELEMENT ZESPOŁU. Tak naprawdę każdą wioskę można ożywić, to kwestia podejścia. Tylko czy każda wieś jest w programie EQUAL i ma Pana Idziaka z klanem, oraz cały zespół ludzi opłacanych, bo macie za to cash, prawda?


Miejscowi nie dadzą sobie rady sami, naprawdę trzeba ludziom psychologa, trenera do motywacji, do budowania zespołu, nauki tworzenia i realizacji projektu, zarządzanie, zaufanie. Chciałem zrobić coś podobnego u mnie, to zostałem wyśmiany przez wszystkich, to takie małe ostrzeżenie dla innych. Najlepiej sprowadzić do wioski jednak zewnętrzną organizację, firmę, trenerów. Brakło mi wszystkiego poza pomysłami, większości nawet nie zapisuję, dla kogo? Nie jestem w mojej LGD, nie chcą mnie w powstającym stowarzyszeniu mojej gminy, o którego powstanie walczyłem dwa lata. Outsider. Problemem wsi stało się zdziczenie ludzi, staliśmy się dla siebie wilkami. Kiedyś była komuna i MY. Teraz jak już nawet to można wyczuć z mojego postu poglądy polityczne, światopogląd, wybory samorządowe, sołeckie są zarzewiami wojenek, wojen. Przydałby się taki RESET.

Ktoś kto pogodzi społeczność sołectwa ze sobą, to już jest geniuszem. Może proboszcz ma taką moc? Może cała elita wsi stojąca razem? Dlaczego nie mogę wykorzystać energii dla mojej wsi, nawet nie wiecie jak mnie to boli. Całe życie miałem to gdzieś, kiedy od kilku lat rośnie moje zainteresowanie okazało się że źle do tego podszedłem i jestem persona non grata w społeczności, we władzach. Tyle że kiedy człowiekowi zależy to boli taka porażka, wykluczenie. 5 lat temu śmiałbym się z tego. Najgorsza jest pogadarda ze strony młodzieży, przecież ja dla nich trace wzrok, zyskuję garba itd itp przy kompie szukając leku na marazm naszej wsi, gminy, regionu. Dla młodych, dla dzieci żeby nie emigrowały, nie wyjeżdżały na stałe.
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomośćWyślij emailOdwiedź stronę autoraAdres AIM
aagreen



Dołączył: 26 Lis 2009
Posty: 5

PostWysłany: Czw Lis 26, 2009 7:08 am Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Last year, I had to move to a new place where now I am living. It was very far and where I had no TV to watch and no film to see and no library to read. I had nothing else to do. Life then to me was like a desert.
wow power leveling
However, to my great surprise, I found a web bar, which was very far from the place I lived. I entered the bar that day. It was from then on that I began to immerse(使陷入)myself into Internet.
wow gold
When I first came into the bar, I didn’t know how to access the Internet. With the help of others, I opened a homepage(主页), finding it was full of colorful and rich contents. How interesting it was!Clicking the mouse, I set up my own e-mail address under the guidance. I read sports news, entertainment news and all kinds of much other information.
I was becoming happier and happier. On holidays I sent e-cards to my friends to express my greetings. I also bought several books through e-business and ordered free e-magazines, which were of much help to my study.
wedding dress
Hearing that finding a job on Internet is very efficient, I am ready to have a try.
wedding dress
I was and am being benefited from the Internet, which makes me realize that the quality of life is as important as life itself. With the company of the Internet, I will never feel idle(闲着的) any more
wedding dress
Someday in the future we may not need to have money in our pockets. Is life easier when people don’t need to carry any coins or currency at all? Is money heavy to carry? Is it safe to carry money? Maybe in the future each of us will have only one small plastic credit card. We will use it to buy all the things we now buy with money. We will not need money to pay for things.
wedding dress
Of course we may still have some of the same problems with cards that we now have with money. Sometimes we lose money. Maybe we will lose the card. People steal money. Maybe someone will take the card. Someone may even make a card that looks like our card. Since we can’t buy anything without our card, the credit card may be no better than currency. 
Is there something even easier to use than credit cards? All of us have a thumbprint. No two thumbprints are the same. Maybe someday the government will keep people’s thumbprints with a number. No person will have the same thumbprint or number. When we want to buy something we will put our thumbs on a machine or computer. Each store or business will be in the computers. It will be very difficult to lose our thumbprint. It will be very difficult for someone to steal it or make one like that.
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Pomoc

Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)