Otrzymaliśmy dzisiaj smutną wiadomość. Aniutka Kardasz , sympatyczka Paprot i uczestniczka pleneru, uzdolniona studentka ostatniego roku kierunku plastyki na Uniwersytecie Rzeszowskim, zginęła w dniu dzisiejszym w wypadku samochodowym jadąc po wiklinę do Rudnika nad Sanem. W żalu i smutku przyjaciele: Janusz Witczak i Zdzisław Kwasek
Aniutek zawsze uśmiechnięta
Aniutek przy tworzeniu swojej "Łodzi zakochanych"
_________________ Mieszkam wszędzie ale najczęściej w Sławnie
Ostatnio zmieniony przez kesawk dnia Nie Lut 10, 2008 10:09 am, w całości zmieniany 2 razy
ivka298
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 2
Wysłany:
Sob Lut 09, 2008 10:27 pm
.Ania na zeszłorocznym plenerze rozpoczęła swoją pracę, którą nazwała łODZIą ZAKOCHANYCH..........jest nam bardzo przykro, że na tegorocznym plenerze nie będzie z z nami radosnej Ani. Aniu na długo w naszej pamięci zostanie Twoja uśmiechnięta buzia! Iwona i Staś
anakul
Dołączył: 14 Paź 2007
Posty: 2
Wysłany:
Nie Lut 10, 2008 1:04 am
W takich chwilach zadajemy sobie pytania o życie i śmierć, która dotyka bliskie nam osoby. Ludzi, których znamy od lat, albo spotykamy na swojej drodze. Ludzi, którzy zapadają nam w pamięć, odznaczając się w niej niesamowitym sposobem bycia.
Taką osobą jest Ania! Jest, bo w mojej pamięci na zawsze pozostanie dziewczyną pełną uśmiechu, ale i skromności, osobą wrażliwą na piękno i sztukę. Dziewczynę pełną pomysłów, inicjatyw i potencjału twórczego. Te kilka chwil spędzonych razem na plenerze w Paprotach udowodniają siłę kontaktów międzyludzkich, normalnych, prostych i serdecznych.
W chwili, gdy dowiadujemy sie o tragedii, wzbiera w nas gniew i żal. Chcemy szukać opowiedzi na pytanie: Dlaczego Ania? Dlaczego tak młoda dziewczyna odchodzi z tego świata bez uzasadnionej przyczyny. W jednej chwili ta wiadomość zmienia bieg zdarzeń wielu osób z otoczenia Ani.
Rozpoczęta przez Anię praca nad formą wiklinową w Paprotach w takich okolicznościach widnieje w mojej pamięci jako pewien symbol przejścia do innego świata.
Ania płynie wiklinową łodzią w naszych myślach.
Pełen smutku i współczucia dla najbliższych - Andrzej Kulig
_________________ Na swojej drodze spotykam ludzi, którym zawdzięczam swoje dotychczasowe "ja".
Madzia&Dawid
Dołączył: 10 Lut 2008
Posty: 1
Wysłany:
Nie Lut 10, 2008 1:24 pm
Z różnych stron spadają mocno świecące gwiazdy. Po każdej zostaje ślad w ludzkich sercach, którym była bliska. Strasznie boli Aniu, że już nie rozświetlisz sobą naszego życia. Rozlewałaś w każde smutne serducho radość , swoją radość. Pamięć po Tobie w naszych sercach to szeroko roześmiana buzia. Wiem że nie chciałabyś aby ktokolwiek był smutny. Jak to jednak zrobić gdy najjaśniejsza z gwiazd nagle zgasła? Wiem że patrzysz na nas z góry razem z Jarkiem, choć to okrutne to ciesze się że jesteście razem. Żegnajcie kochane serduszka...
bardzo mocno chce wierzyc w to co moja mama zawsze mowila...Bóg najpredzej zabiera tych, ktorzy sa za dobrzy na ten świat...bardzo nam bedzie was brakować.
_________________ SPIESZMY SIE KOCHAC LUDZI, TAK SZYBKO ODCHODZĄ...
Zobacz następny temat Zobacz poprzedni temat Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach